Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasa: Sąd Okręgowy Bydgoszcz





Temat: Sąd i Prokuratura Apelacyjna w Bydgoszczy.
w bydgoszczy szkolą aplikantów z całego kuj-pom
w bydgoszczy szkolą aplikantów z całego kujawsko-pomorskiego wiec to tu
powinien byc sad apelacyjny i tyle w temacie.Poczytajcie sobie zarzadzenie
ministra sprawiedliwosci.

ZARZĄDZENIE MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI

z dnia 21 maja 2004 r.

w sprawie wyznaczenia sądów apelacyjnych i okręgowych, w których prezesi
prowadzą zajęcia seminaryjne dla aplikantów sądowych

Na podstawie art. 139 § 3 i 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o
ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 i Nr 154, poz.
1787, z 2002 r. Nr 153, poz. 1271, Nr 213, poz. 1802 i Nr 240, poz. 2052 oraz z
2003 r. Nr 188, poz. 1838 i Nr 228, poz. 2256) zarządza się, co następuje:

§ 1. Wyznacza się następujące sądy apelacyjne, w których prezesi prowadzą
zajęcia seminaryjne dla aplikantów sądowych:

1) Sąd Apelacyjny w Białymstoku - dla aplikantów sądowych mianowanych w
okręgach sądów okręgowych w Białymstoku, Łomży i Suwałkach;

2) Sąd Apelacyjny w Katowicach - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Bielsku-Białej i Częstochowie;

3) Sąd Apelacyjny w Lublinie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Lublinie, Radomiu, Siedlcach i Zamościu;

4) Sąd Apelacyjny w Łodzi - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Łodzi i Piotrkowie Trybunalskim;

5) Sąd Apelacyjny w Poznaniu - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu
Sądu Okręgowego w Koninie;

6) Sąd Apelacyjny w Rzeszowie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Krośnie, Rzeszowie i Tarnobrzegu;

7) Sąd Apelacyjny we Wrocławiu - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Jeleniej Górze, Legnicy i Świdnicy.

§ 2. Wyznacza się następujące sądy okręgowe, których prezesom powierza się
prowadzenie zajęć seminaryjnych dla aplikantów sądowych:

1) Sąd Okręgowy w Bydgoszczy - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Bydgoszczy, Toruniu i we Włocławku;

2) Sąd Okręgowy w Gdańsku - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Elblągu, Gdańsku i Słupsku;

3) Sąd Okręgowy w Gliwicach - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu Sądu
Okręgowego w Gliwicach;

4) Sąd Okręgowy w Kaliszu - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu Sądu
Okręgowego w Kaliszu;

5) Sąd Okręgowy w Katowicach - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu
Sądu Okręgowego w Katowicach;

6) Sąd Okręgowy w Kielcach - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu Sądu
Okręgowego w Kielcach;

7) Sąd Okręgowy w Koszalinie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu
Sądu Okręgowego w Koszalinie;

8) Sąd Okręgowy w Krakowie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Krakowie, Nowym Sączu i Tarnowie;

9) Sąd Okręgowy w Olsztynie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu Sądu
Okręgowego w Olsztynie;

10) Sąd Okręgowy w Opolu - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu Sądu
Okręgowego w Opolu;

11) Sąd Okręgowy w Poznaniu - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu Sądu
Okręgowego w Poznaniu;

12) Sąd Okręgowy w Szczecinie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Gorzowie Wielkopolskim i Szczecinie;

13) Sąd Okręgowy w Warszawie - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgach
sądów okręgowych w Ostrołęce, Płocku i Warszawie;

14) Sąd Okręgowy we Wrocławiu - dla aplikantów sądowych mianowanych w okręgu
Sądu Okręgowego we Wrocławiu;

15) Sąd Okręgowy w Zielonej Górze - dla aplikantów sądowych mianowanych w
okręgu Sądu Okręgowego w Zielonej Górze.

§ 3. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem 1 września 2004 r.

Minister Sprawiedliwości: Marek Sadowski
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Samorząd po PIS-owsku?
Samorząd po PIS-owsku?
Jak chcecie PISuary więcej to mam tego ze 200

www.efakt.pl/Radny-PiS-stracil-rozum-przez-wodke,artykuly,56877,1.html
Radny PiS stracił rozum przez wódkę

Oto, jak się awanturuje polska władza. Wiceprzewodniczący rady
miejskiej w Dzierżoniowie zwyzywał i obraził sąsiada, a potem rzucił
się na policjantów. Wszystko przez wódkę. - Nie wiem, co we mnie
wstąpiło - opowiada skruszony Roman Kowalczyk (48 l.). Tyko czy nie
za późno już na skruchę? Taki wstyd na oczach wyborców pewnie
zakończy samorządową karierę pieniacza

bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,2158215.html

Bójka podczas sesji bydgoskiej rady miasta
Marcin Kowalski2004-06-30, ostatnia aktualizacja 2004-06-30 00:00
Radny PiS Grzegorz Schreiber pobił w środę w ratuszu komendanta
bydgoskiej straży miejskiej Andrzeja Kaszubowskiego. O co poszło -
nie chcą się przyznać.
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,5404144,Radny_PiS_z_Walbrzycha_skazany_prawomocnie.html

Radny PiS z Wałbrzycha skazany prawomocnie



Tomasz Pluta, wałbrzyski radny PiS, został skazany przez sąd w
Świdnicy na półtora roku więzienia w zawieszeniu. Prokuratura
zarzucała mu działanie na szkodę spółki Gaztrans, której był prezesem

trendomierz.biznes.net/show/227364/radny-pis-podrabial-podpisy.html

Radny PiS podrabiał podpisy
Szef klubu radnych PiS w Sopocie, Albert Śledzianowski,jako student
prawa podrobił podpisy znajomych na umowach o przystąpieniu do
funduszy emerytalnych. Został skazany na grzywnę. Radny uważa, że
może to być prowokacja PO.

www.spieprzajdziadu.com/2009/09/07/czym-skorupka/
Jak informuje Gazeta, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy skazał radnego z
ramienia PiS Jacka Wenderlicha na dwa miesiące więzienia w
zawieszeniu za bezprawne kolekcjonowanie informacji na temat
kilkudziesięciu osób, w tym polityków PO i PiS-u. Do tej pracy radny
wykorzystywał służbowe komputery Urzędu Wojewódzkiego, gdzie był
zatrudniony w wydziale paszportowym.

Można powiedzieć, że co prawda kariera radnego się załamała, bo musi
się teraz zrzec mandatu, to jednak wizja kariery partyjnej stoi
otworem. Z takim doświadczeniem przy produkcji teczek…





Wywietl wicej wiadomoci



Temat: blachostka - to tylko AKTA .... i biedna rodzina
blachostka - to tylko AKTA .... i biedna rodzina
" Marcin Kowalski (18-04-02 20:09)

Rolnik z okolic Szczecinka znalazł na polu odpisy wyroków wydawanych przez
bydgoski sąd wojskowy w stanie wojennym. Dokumenty z sądowej kancelarii
wywoził
żołnierz-urzędnik. Jego rodzina paliła wyrokami w piecu.

Halina Szałwińska, właścicielka pola w Wilczych Laskach pod Szczecinkiem: -
Cholera wie, skąd się to wzięło u nas. Syn jechał traktorem i zauważył
papiery.
Załadował na przyczepę i przywiózł do domu. Kobieta powiedziała o znalezisku
lokalnej gazecie.

- Potwierdzam: worek był wypchany dokumentami - mówi Henryk Wiech, komendant
policji w Szczecinku. - O całej sprawie dowiedziałem się z "Głosu Pomorza".
Przejrzałem papiery: to odpisy wyroków wydanych przez Wojskowy Sąd Okręgowy w
Bydgoszczy w latach 1982-84 na podstawie dekretu o stanie wojennym. W środę
żandarmeria wojskowa odebrała od nas znalezione akta.

Na polu leżał m. in. odpis wyroku Sądu Najwyższego z 1994 roku
uniewinniającego
Edmunda Józefa Baługę, działacza francuskich komunistycznych związków
zawodowych, doradcy związkowców z zachodu do spraw Europy Środkowo-
Wschodniej,
skazanego w 1981 roku na 5 lat więzienia za "działalność antypaństwową".

Kolejne akta znalezione w worku: Roman Schnejchel z Brodnicy. Skazany w 1982
roku za rozrzucanie ulotek na dwa lata w zawieszeniu. - Upiekło mi się -
Schnejchel nie zmienił miejsca zamieszkania, prowadzi dzisiaj działalność
gospodarczą. - Brat za to samo rok posiedział, a koledzy podostawali nawet po
trzy lata. Nie wstydzę się tego wyroku, to dla mnie zaszczyt. Ale mówi pan,
że
akta leżały w polu? Skandal. Kto do tego dopuścił?

- Poprosiłem prezesa sądu garnizonowego o wyjaśnienia -mówi płk Wiesław
Giełżewski, szef zamiejscowego Ośrodka Wojskowej Prokuratury Okręgowej w
Poznaniu z siedzibą w Bydgoszczy.

Prezes ppłk Sławomir Lorencik przeprowadził wewnętrzne dochodzenie. -
Najprawdopodobniej to żołnierz zawodowy, który pracuje w sądzie jako
sekretarz
chciał zrobić dobry uczynek i wywoził dokumenty aż pod Szczecinek -
powiedział "Gazecie". - Chorąży ma tam rodzinę, której nie powodzi się
najlepiej. Chciał ich wspomóc. Papierami palili w piecu. Przyznał się już do
winy. Z mojej strony mogę tylko przekazać wszystkim pokrzywdzonym wyrazy
ubolewania. Winny zostanie przykładnie ukarany "


- i po tym nastapila poprostu cisza,
jakos ....niby nic sie takiego nie wydarzylo ?

radca

ps. " takie sobie tam AKTA " ? Wywietl wicej wiadomoci



Temat: TRAGEDIA - kto winien ?
TRAGEDIA - kto winien ?
bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/347699.html

" Wybór ojca

Poniedziałek, 15 marca 2004r.

Jarek Pińkowski, ojciec pięciorga dzieci, które do jutra mają być odebrane
rodzicom i oddane do domu Dziecka w Trzemiętowie - o czym pisaliśmy w
piątkowym Magazynie ?Expressu? - w czwartek wieczorem powiesił się na klamce
u drzwi łazienkowych.

Gdy go odcięto, był już siny, z niewyczuwalnym tętnem. Teraz o jego życie i
zdrowie walczą lekarze Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu
nad Wisłą. Nie wiadomo, jak długo mózg był niedotleniony i czy Jarkowi
kiedykolwiek wróci świadomość.

Już przed wypadkiem leczył się w poradni zdrowia psychicznego, a na swoim
koncie miał prawie dwadzieścia prób samobójczych. Po raz pierwszy jednak nie
posłużył się lekami psychotropowymi i zostawił list pożegnalny obciążający
wymiar sprawiedliwości.

W piątkowym wydaniu magazynu ?Expressu Bydgoskiego? opisaliśmy tragedię
zamieszkałej w podbydgoskim Cielu rodziny Pińkowskich. Na wniosek kuratora
sprawującego dozór nad dziećmi po ograniczeniu władzy rodzicielskiej Sąd
Okręgowy w Bydgoszczy postanowił umieścić całą piątkę pociech (wszystkie w
wieku szkolnym) w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Decyzję taką sąd
uzasadnił informacjami uzyskanymi od kuratora i brakiem współpracy rodziców z
nim, lekarzami i szkołą. Wspomniał również o agresywnym zachowaniu ojca,
problemach wychowawczych z dziećmi w szkole i ?niewydolności wychowawczej?
matki.

Dla dzieci, nawet tych sprawiających trudności wychowawcze, a tym bardziej
dla rodziców, decyzja sądu, na dodatek wskazująca datę - do 16 marca
bieżącego roku - była niechcianym i krzywdzącym wyrokiem. Dla nich dom
rodzinny, nawet przeludniony, ale z rodzicami, choćby niewydolnymi
wychowawczo, znaczył więcej aniżeli najlepszy nawet dom dziecka, zapewniający
spokój i lepsze warunki do nauki. Im bliżej było terminu, tym bardziej
miotali się Pińkowscy. - Broniliśmy się przed oddaniem dzieci - ale jakie
szanse ma rodzina uboga i niewykształcona? -z żalem pyta Ewa. - Nawet po
wypadku pani z opieki społecznej powiedziała, że ani artykuły w gazecie, ani
nic innego nam nie pomoże i dzieci i tak będą od nas zabrane. Dodali nam 200
złotych na sklep i tyle pomocy gminy.

Jarek też nie widział żadnych szans na uratowanie dzieci, oprócz, jak to
nazwał, swego poświęcenia. Krytyczny wieczór

Oszczędzali, więc szybko kładli się spać: żeby nie wypalać światła. Grało
radio, oglądali po cichutku program w telewizji. Nagle, dziesięć minut przed
dziesiątą wieczór, Jarek wyszedł na korytarz i, jak mówią dzieci, zrobiło się
jakoś cicho.

- Pomyślałam, że jest w toalecie i że ja też pójdę się umyć. Wyszłam na
korytarz i wtedy go zobaczyłam. Na podłodze, z przywiązanym do klamki
sznurkiem do wiązania worków na szyi. Wpadłam w taką panikę, że nawet go nie
odcięłam, zrobił to szwagier, po którego pobiegłam do mieszkania teściowej
piętro niżej. To on udzielił mężowi pierwszej pomocy.

Reanimacja nie przyniosła rezultatów, bo Jarka pogotowie zabierało
nieprzytomnego. Trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej w bydgoskim
Bizielu, potem przewieziono go do szpitala w Świeciu. Przyjechała policja,
prokuratura. Wzięli ze sobą list pożegnalny Jarka.

?Do Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy. Proszę o wszczęcie śledztwa przeciwko
sędzinie ... (imię i nazwisko znane redakcji), która chce mi zabrać dzieci
bezpodstawnie. Dzieci bardzo przeżywają odejście od rodziców i dlatego ja
odebrałem sobie życie - przez sędzinę (to samo nazwisko) - żeby uratować
dzieci. Jest Pani tego winna - mojej śmierci. Za moją śmierć i poświęcenie
powinna odpowiadać pani (nazwisko sędziny) przed Najwyższym Trybunałem. Życzę
Pani odpowiedniej kary. Jarosław Pińkowski. 11.03.2004.? "



- jestem glebko poruszony i wstrzasniety ta tragedia i zadaje sobie pytanie:
+ czy musialo do tego dojsc + ?


radca Wywietl wicej wiadomoci



Temat: kwiatki Sandauera
loraphenus zobacz co sie dzieje z Aktami w Sadzie
loraphenus napisał:

> mnie laikowi prawnemu wydaje się że akta są w sądzie...i tam
powinny być

- wiec zobacz co sie dzieje z Aktami wy tm akurat Sadzie - ktory
pomagal sprawcom przestepstwa

" Marcin Kowalski (18-04-02 20:09)Gazeta Wyborcza

Rolnik z okolic Szczecinka znalazł na polu odpisy wyroków wydawanych
przez bydgoski sąd wojskowy w stanie wojennym. Dokumenty z sądowej
kancelarii wywoził żołnierz-urzędnik. Jego rodzina paliła wyrokami w
piecu.

Halina Szałwińska, właścicielka pola w Wilczych Laskach pod
Szczecinkiem: - Cholera wie, skąd się to wzięło u nas. Syn jechał
traktorem i zauważył papiery. Załadował na przyczepę i przywiózł do
domu. Kobieta powiedziała o znalezisku lokalnej gazecie.

- Potwierdzam: worek był wypchany dokumentami - mówi Henryk Wiech,
komendant policji w Szczecinku. - O całej sprawie dowiedziałem się
z "Głosu Pomorza".
Przejrzałem papiery: to odpisy wyroków wydanych przez Wojskowy Sąd
Okręgowy w Bydgoszczy w latach 1982-84 na podstawie dekretu o stanie
wojennym. W środę żandarmeria wojskowa odebrała od nas znalezione
akta.

Na polu leżał m. in. odpis wyroku Sądu Najwyższego z 1994 roku
uniewinniającego Edmunda Józefa Baługę, działacza francuskich
komunistycznych związków zawodowych, doradcy związkowców z zachodu
do spraw Europy Środkowo-Wschodniej, skazanego w 1981 roku na 5 lat
więzienia za "działalność antypaństwową".

Kolejne akta znalezione w worku: Roman Schnejchel z Brodnicy.
Skazany w 1982 roku za rozrzucanie ulotek na dwa lata w
zawieszeniu. - Upiekło mi się - Schnejchel nie zmienił miejsca
zamieszkania, prowadzi dzisiaj działalność gospodarczą. - Brat za to
samo rok posiedział, a koledzy podostawali nawet po trzy lata. Nie
wstydzę się tego wyroku, to dla mnie zaszczyt. Ale mówi pan, że
akta leżały w polu? Skandal. Kto do tego dopuścił?

- Poprosiłem prezesa sądu garnizonowego o wyjaśnienia -mówi płk
Wiesław Giełżewski, szef zamiejscowego Ośrodka Wojskowej
Prokuratury Okręgowej w Poznaniu z siedzibą w Bydgoszczy.

Prezes ppłk Sławomir Lorencik przeprowadził wewnętrzne dochodzenie. -

Najprawdopodobniej to żołnierz zawodowy, który pracuje w sądzie jako
sekretarz chciał zrobić dobry uczynek i wywoził dokumenty aż pod
Szczecinek - powiedział "Gazecie". - Chorąży ma tam rodzinę, której
nie powodzi się najlepiej. Chciał ich wspomóc. Papierami palili w
piecu. Przyznał się już do winy. Z mojej strony mogę tylko przekazać
wszystkim pokrzywdzonym wyrazy ubolewania. Winny zostanie
przykładnie ukarany "


- a tez " urzednik " z tego Sadu - to.... no wlasnie....

radca Wywietl wicej wiadomoci



Temat: PiS chce sądu apelacyjnego w Bydgoszczy
Interpelacja nr 213

do ministra sprawiedliwości

w sprawie powołania w Bydgoszczy sądu i prokuratury apelacyjnej

Szanowny Panie Ministrze! Apelujemy do Pana w sprawie utworzenia w
Bydgoszczy Sądu i Prokuratury Apelacyjnej dla województwa kujawsko-pomorskiego.
Utworzenie jednostek apelacyjnych w mieście nad Brdą bardzo poprawiłoby kontakt
mieszkańców naszego województwa z wymiarem sprawiedliwości oraz uzupełniło
strukturę jego ogniw.

Starania o powołanie Sądu i Prokuratury Apelacyjnej w Bydgoszczy prowadzone
są przez bydgoskie środowisko prawnicze i samorządowe już od dłuższego czasu.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że miasto przygotowało specjalnie w tym celu
odpowiednie budynki, zarówno na siedzibę sądu apelacyjnego, jak i prokuratury
apelacyjnej. Są one położone w centrum miasta, w pobliżu innych instytucji
sądowniczych.

Trzeba podkreślić, że do sądu apelacyjnego w Gdańsku wpływa bardzo wiele
spraw z naszego regionu (w 2003 r. 3952), w tym najwięcej z Bydgoszczy (2175 w
2003 r.). Oznacza to, że spośród wnoszonych z regionu kujawsko-pomorskiego
spraw ponad 55% pochodzi z okręgu bydgoskiego, 45% zaś z okręgów toruńskiego i
włocławskiego razem wziętych.

Trzeba także pamiętać, że w mieście, gdzie powstaje Sąd Apelacyjny, na mocy
art.17 ust. l ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej
powstać musi Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu - Oddział
IPN. Tymczasem w Bydgoszczy delegatura IPN już istnieje. Gdyby Sąd Apelacyjny
powstał w innym mieście, wiązałoby się to zapewne z bardzo kosztownym
przeniesieniem kilometrów tomów akt do nowo utworzonego oddziału i likwidacją
bydgoskiej delegatury. Wiadomo, że powstanie instytucji apelacyjnych w
Bydgoszczy tych ciężkich kosztów za sobą nie pociągnie.

Należy także dodać, że Sądy Apelacyjne sprawują pieczę nad wykształceniem
aplikantów. W bydgoskim Sądzie Okręgowym aktualnie odbywa się szkolenie
aplikantów z województwa kujawsko-pomorskiego. Skoro Sądowi Okręgowemu w
Bydgoszczy przydzielono tę zaszczytną funkcję, to tym bardziej należy
kontynuować tę politykę.

Podobne argumenty można przedstawić w sprawie powołania Prokuratury
Apelacyjnej. Dodajmy, że to w Bydgoszczy mieści się Komenda Wojewódzka Policji,
delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, delegatura Najwyższej Izby
Kontroli, Regionalna Izba Obrachunkowa, Urząd Kontroli Skarbowej, jednostka
Straży Granicznej, a także jeden z lepszych w Polsce Zakład Medycyny Sądowej. A
z tymi instytucjami prokuratura apelacyjna na pewno będzie musiała
współpracować.

Mimo że doktryna nie jest w Polsce źródłem prawa, a w każdej księgarni
możemy dokonać zakupu interesujących nas komentarzy i podręczników, warto także
wspomnieć o Instytucie Prawa, Administracji i Zarządzania Uniwersytetu
Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. W jego skład wchodzą:

- Katedra Historii Ustroju Samorządu Terytorialnego,

- Katedra Podstaw Prawa Cywilnego i Prawa Egzekucyjnego,

- Katedra Prawa Administracyjnego i Prawa Ochrony Ś rodowiska,

- Katedra Ustroju Pań stwa i Teorii Prawa,

- Zakł ad Finansów Publicznych i Ekonomii,

- Zakł ad Podstaw Prawa Karnego i Karno-Skarbowego,

- Zakł ad Prawa Gospodarczego i Zarządzania,

- Zakł ad Propedeutyki Informatyki.

Na uczelni tej wykłada wielu wybitnych prawników - także z Uniwersytetu
Mikołaja Kopernika. Nauki administracyjno-prawne w Bydgoszczy wspiera też
Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa oraz Wyższa Szkoła Informatyki i Nauk Społeczno-
Prawnych, gdzie także znajdziemy znanych przedstawicieli doktryny prawniczej.

Bydgoszcz to bardzo silny okręg sędziowsko-prokuratorski. Sądowy Okręg
Bydgoski to:

- Sąd Okręgowy w Bydgoszczy + 8 Sądów Rejonowych (w Bydgoszczy,
Inowrocławiu, Mogilnie, Nakle, Szubinie, Świeciu, Tucholi i Żninie),

- Wojskowy Sąd Garnizonowy w Bydgoszczy,

- Wojewódzki Sąd Administracyjny,

- oraz Stały Polubowny Sąd Konsumencki przy Kujawsko-Pomorskim Wojewódzkim
Inspektorze Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy.

Na okręg prokuratorski w Bydgoszczy składają się:

- Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy,

- 8 prokuratur rejonowych,

- Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie,

- Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Bydgoszczy,

- Gdańska Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu -
Ośrodek Zamiejscowy w Bydgoszczy.

Warto w tym miejscu podkreścić, że Prawo i Sprawiedliwość w swym programie
zapowiada likwidację prokuratur wojskowych. Ich kompetencje mają przejąć
prokuratury cywilne. Otóż w Bydgoszczy, która jest stolicą jednego z dwóch w
Polsce okręgów wojskowych, istnieje prokuratura wojskowa. Z całą pewnością jest
to jeszcze jeden argument, by uczynić Bydgoszcz w najbliższej przyszłości
siedzibą Prokuratury Apelacyjnej.

Szanowny Panie Ministrze, czy powoła Pan Sąd i Prokuraturę Apelacyjną w
Bydgoszczy?

Z wyrazami szacunku

Posłowie Tomasz Markowski

i Andrzej Walkowiak

Bydgoszcz, dnia 22 listopada 2005 r.



Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Aktywność bydgoskich posłów
Warto przytoczyć interpelację T. Moarkwosiego i A. Walkowiaka w sprawie
Apelacji.

Interpelacja nr 213
do ministra sprawiedliwości w sprawie powołania w Bydgoszczy sądu i prokuratury
apelacyjnej

Szanowny Panie Ministrze! Apelujemy do Pana w sprawie utworzenia w
Bydgoszczy Sądu i Prokuratury Apelacyjnej dla województwa kujawsko-pomorskiego.
Utworzenie jednostek apelacyjnych w mieście nad Brdą bardzo poprawiłoby kontakt
mieszkańców naszego województwa z wymiarem sprawiedliwości oraz uzupełniło
strukturę jego ogniw.
Starania o powołanie Sądu i Prokuratury Apelacyjnej w Bydgoszczy prowadzone
są przez bydgoskie środowisko prawnicze i samorządowe już od dłuższego czasu.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że miasto przygotowało specjalnie w tym celu
odpowiednie budynki, zarówno na siedzibę sądu apelacyjnego, jak i prokuratury
apelacyjnej. Są one położone w centrum miasta, w pobliżu innych instytucji
sądowniczych.
Trzeba podkreślić, że do sądu apelacyjnego w Gdańsku wpływa bardzo wiele
spraw z naszego regionu (w 2003 r. 3952), w tym najwięcej z Bydgoszczy (2175 w
2003 r.). Oznacza to, że spośród wnoszonych z regionu kujawsko-pomorskiego
spraw ponad 55% pochodzi z okręgu bydgoskiego, 45% zaś z okręgów toruńskiego i
włocławskiego razem wziętych.
Trzeba także pamiętać, że w mieście, gdzie powstaje Sąd Apelacyjny, na mocy
art.17 ust. l ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej
powstać musi Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu - Oddział
IPN. Tymczasem w Bydgoszczy delegatura IPN już istnieje. Gdyby Sąd Apelacyjny
powstał w innym mieście, wiązałoby się to zapewne z bardzo kosztownym
przeniesieniem kilometrów tomów akt do nowo utworzonego oddziału i likwidacją
bydgoskiej delegatury. Wiadomo, że powstanie instytucji apelacyjnych w
Bydgoszczy tych ciężkich kosztów za sobą nie pociągnie.
Należy także dodać, że Sądy Apelacyjne sprawują pieczę nad wykształceniem
aplikantów. W bydgoskim Sądzie Okręgowym aktualnie odbywa się szkolenie
aplikantów z województwa kujawsko-pomorskiego. Skoro Sądowi Okręgowemu w
Bydgoszczy przydzielono tę zaszczytną funkcję, to tym bardziej należy
kontynuować tę politykę.
Podobne argumenty można przedstawić w sprawie powołania Prokuratury
Apelacyjnej. Dodajmy, że to w Bydgoszczy mieści się Komenda Wojewódzka Policji,
delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, delegatura Najwyższej Izby
Kontroli, Regionalna Izba Obrachunkowa, Urząd Kontroli Skarbowej, jednostka
Straży Granicznej, a także jeden z lepszych w Polsce Zakład Medycyny Sądowej. A
z tymi instytucjami prokuratura apelacyjna na pewno będzie musiała
współpracować.
Mimo że doktryna nie jest w Polsce źródłem prawa, a w każdej księgarni
możemy dokonać zakupu interesujących nas komentarzy i podręczników, warto także
wspomnieć o Instytucie Prawa, Administracji i Zarządzania Uniwersytetu
Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. W jego skład wchodzą:
- Katedra Historii Ustroju Samorządu Terytorialnego,
- Katedra Podstaw Prawa Cywilnego i Prawa Egzekucyjnego,
- Katedra Prawa Administracyjnego i Prawa Ochrony Ś rodowiska,
- Katedra Ustroju Pań stwa i Teorii Prawa,
- Zakł ad Finansów Publicznych i Ekonomii,
- Zakł ad Podstaw Prawa Karnego i Karno-Skarbowego,
- Zakł ad Prawa Gospodarczego i Zarządzania,
- Zakł ad Propedeutyki Informatyki.
Na uczelni tej wykłada wielu wybitnych prawników - także z Uniwersytetu
Mikołaja Kopernika. Nauki administracyjno-prawne w Bydgoszczy wspiera też
Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa oraz Wyższa Szkoła Informatyki i Nauk Społeczno-
Prawnych, gdzie także znajdziemy znanych przedstawicieli doktryny prawniczej.
Bydgoszcz to bardzo silny okręg sędziowsko-prokuratorski. Sądowy Okręg
Bydgoski to:
- Sąd Okręgowy w Bydgoszczy + 8 Sądów Rejonowych (w Bydgoszczy,
Inowrocławiu, Mogilnie, Nakle, Szubinie, Świeciu, Tucholi i Żninie),
- Wojskowy Sąd Garnizonowy w Bydgoszczy,
- Wojewódzki Sąd Administracyjny,
- oraz Stały Polubowny Sąd Konsumencki przy Kujawsko-Pomorskim Wojewódzkim
Inspektorze Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy.
Na okręg prokuratorski w Bydgoszczy składają się:
- Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy,
- 8 prokuratur rejonowych,
- Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie,
- Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Bydgoszczy,
- Gdańska Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu -
Ośrodek Zamiejscowy w Bydgoszczy.
Warto w tym miejscu podkreścić, że Prawo i Sprawiedliwość w swym programie
zapowiada likwidację prokuratur wojskowych. Ich kompetencje mają przejąć
prokuratury cywilne. Otóż w Bydgoszczy, która jest stolicą jednego z dwóch w
Polsce okręgów wojskowych, istnieje prokuratura wojskowa. Z całą pewnością jest
to jeszcze jeden argument, by uczynić Bydgoszcz w najbliższej przyszłości
siedzibą Prokuratury Apelacyjnej.
Szanowny Panie Ministrze, czy powoła Pan Sąd i Prokuraturę Apelacyjną w
Bydgoszczy?
Z wyrazami szacunku
Posłowie Tomasz Markowski i Andrzej Walkowiak
Bydgoszcz, dnia 22 listopada 2005 r.
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Radni wybierają ławników
" huzia na sady "
" Huzia na sądy!

Wtorek, 28 października 2003r.

Bydgoska Rada Miasta wybierze dzisiaj 500 ławników do Sądu Rejonowego i
Okręgowego. Przed radnymi niełatwy wybór, bo kandydatów zgłosiło się ponad
sześć razy więcej. Wśród chętnych najwięcej jest kobiet i osób niepracujących.
Zgłosiły się nawet trzy osoby karane. Okazuje się, że ustawa o ustroju sądów
powszechnych nie zabrania im pełnienia tej funkcji, choć ławnik winien być
osobą "nieskazitelnego charakteru".

W tym roku kadencję kończy 1264 ławników w okręgu bydgoskim. Ich miejsce ma
zająć 1140 osób wybranych na kadencję 2004-2007. W samej Bydgoszczy będzie
wybranych 500 ławników, w tym 130 w Sądzie Okręgowym, 152 w Sądzie Rejonowym, a
także 135 w Sądzie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przy Sądzie Okręgowym oraz
83 - w niższej instancji sądu pracy.

Zgodnie z ustawą o ustroju sądów powszechnych kandydatury mogą składać sami
obywatele (jeśli zbiorą 25 podpisów), organizacje społeczne, związki zawodowe,
organizacje pracodawców, prezesi sądów i organy administracji rządowej. Termin
składania kandydatur minął 31 lipca. Zainteresowanie było rekordowe: Chęć
objęcia funkcji "społecznego sędziego" wyraziło 3277 bydgoszczan, z czego za
ważne uznano 3016 ofert.

Przekrój społeczny kandydatów na ławników przypomina kalejdoskop. Najwięcej
jest kobiet - 2135 zgłoszeń na 883 mężczyzn. Wykształcenie podstawowe
zadeklarowało 76 kandydatów, zawodowe 393, średnie 1732, a wyższe - 818. Prawie
1900 chętnych nigdzie nie pracuje - są to bezrobotni, emeryci i renciści. Wiele
osób skusiły rzekomo wysokie zarobki, jaki uzyskują ławnicy. Ale to mit. -
Ustawa stanowi, że ławnik nie pozostający w stosunku pracy otrzymuje 41 zł 69
groszy dziennie, pozostali otrzymują równowartość utraconego dziennego
wynagrodzenia według ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy. Przy czym w ciągu roku
ławnik może być wyznaczany nie więcej niż na 12 posiedzeń, czyli raz w
miesiącu. Zdarzają się posiedzenia kilkudniowe, ale kokosów nikt nie powinien
się spodziewać - mówi Leon Czernicki, przewodniczący Rady Ławniczej mijającej
kadencji przy Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Jego zdaniem fakt, że część
kandydatów kieruje się pobudkami finansowymi nie oznacza, że ławnicy będą
podatni na łapówki. - Pracuję jako ławnik już 17 lat i za mojej pamięci nie
zdarzyło się jeszcze coś takiego - zapewnia przewodniczący.

Komisja opiniująca zasięgnęła informacji o kandydatach w Krajowym Rejestrze
Karnym - figuruje w nim trzech kandydatów. Wobec 70 osób uwagi zgłosiła
policja. Nie oznacza to jednak, że nie mogą one zostać wybrane na ławnika. -
Ustawa mówi tylko o zasięgnięciu opinii, nie zakazuje jednak literalnie
pełnienia funkcji ławnika przez osoby karane. To czy takie osoby zostaną
ławnikami, będzie zależało od radnych - mówi Wiesław Zawistowski,
przewodniczący zespołu do spraw organizacyjno-technicznego wyboru ławników.

Komisja opiniująca postanowiła negatywnie zaopiniować kandydatów karanych i
notowanych przez policję. - Wydajemy tylko opinie, teoretycznie więc istnieje
możliwość, że radni będą głosować wbrew nich, ja jednak bym się nie odważył
oddać głos na osobę karaną - mówi szef komisji Edmund Gabrych.

Wątpliwości budzi również zgłaszanie swoich kandydatów przez partie polityczne.
Do bydgoskich sądów 70 osób zgłosiły partie - najwięcej SLD, ale również PSL,
Unia Pracy, Unia Wolności i Ruch Społeczny. Zdaniem W. Zawistowskiego, nie ma w
tym nic złego. Taką opinię wydał zespół prawny Urzędu Miasta. Innego zdania
jest departament legislacyjno-prawny Ministerstwa Sprawiedliwości, który
stwierdził, że ławnicy winni być apolityczni, czyli nie związani z żadną
partią. Ta opinia została wydana jednak dopiero w październiku, a więc już po
terminie składania kandydatur. Komisja E. Gabrycha również wydała negatywne
rekomendacje kandydatom partyjnym, choć osobistym zdaniem przewodniczącego nie
powinno się ich wykluczać.

Skomplikowana będzie sama procedura wyboru ławników. Każdy radny dostał cztery
książeczki z listami kandydatów do poszczególnych sądów, z których będzie
musiał wybrać wymaganą liczbę ławników. Głosowanie będzie niejawne. Zliczaniem
głosów i opracowaniem listy ławników zajmie się wybrana dzisiaj komisja
skrutacyjna. - Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wyniki powinny być znane jeszcze
we wtorek - dodaje W. Zawistowski. Ostatecznego powołania na ławników dokonują
prezesi sądów. Ławnicy mają swój samorząd - Radę Ławniczą, która zajmuje się
m.in. organizowaniem szkoleń i sprawami dyscyplinarnymi.

Ławnikowi w składzie sądzącym przysługuje jeden głos - tyle samo co sędziemu
zawodowemu. Teoretycznie więc dwóch ławników może przegłosować sędziego. W
praktyce zdarza się to jednak bardzo rzadko i najczęściej wyroki zapadają przez
aklamację.

- Sędziowie powinni doskonale znać prawo, natomiast ławnicy wnoszą "czynnik
społeczny", czyli doświadczenie życiowe. Jeśli jednak sędzia lub ławnik nie
zgadza się z wyrokiem jaki zapadł, może wnieść swoje votum separatum, które
zostaje odnotowane - wyjaśnia sędzia Danuta Flinik, wiceprezes Sądu Okręgowego
w Bydgoszczy.

Jarosław Jakubowski - Express Bydgoski "
Wywietl wicej wiadomoci




Strona 3 z 3 • Wyszukiwarka znalaza 78 wypowiedzi • 1, 2, 3