Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasa: samopoczucie w ciąży





Temat: STYCZNIOWE POCIECHY 2005
Witamy i my
Zyrafko współczuję nocy, ale to napewno przejściowy kryzys i jutro będzie
lepiej.
Super, że tym razem bez antybiotyku się obeszło.
Co do wyjmowania z łóżeczka to u nas są szczebelki wyjęte i Kasia sama wchodzi
do niego i wychodzi kiedy ma tylko ochotę.
W nocy do nas też przychodzi.
A jak Twoje samopoczucie w ciąży?

Elkusiu wyobrażam sobie taki tłum dzieci i każde robi co chce, aż mnie ciarki
przeszły.
Wczoraj byliśmy w tym kościele gdzie jest kaplica dla dzieci z zabawkami i tam
było tylko ze 20 dzieci ale i tak rozgardiasz niezły.
A co do butków to akurat dzieciom zostają w pamięci rzeczy na które my nawet
nie zwracamy uwagi.

My weekend spędziliśmy u teściowej więc nie było możliwości na forum zajrzeć.
Kasia została obdarowana wszystkim co tylko możliwe. Ciekawa tylko jestem co my
jej na mikołaja albo na gwiazdkę kupimy.
Większość zabawek i tak zostawiłam, bo nie mielibyśmy gdzie ich pomieścić.
Przywiozłam tylko ubranka, ale teraz mam duży problem z upchnięciem ich
gdziekolwiek.
A Kasia nawet po półrocznej nieobecności poznała babcię bez problemu i w
niedzielę rano juz pomaszerowała do jej sypialni jak gdyby babcia nigdy nie
wyjeżdżała. Bardzo się cieszę, że tak jest bo teraz bez problemu będziemy mogli
zostawiać Kasię z teściową a sami się w końcu gdzieś wybierzemy, do kina albo
do jakiejś knajpki.
W kinie to nie byliśmy juz chyba ze 2 lata, to by nam się przydało. Ale mój mąż
to straszny domator i najchętniej spędza wieczory w domu ze mną i Kasią.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: kamienie w woreczku zolciowym


Opisany mechanizm oczyszczania, jest "złożeniem" dwóch zabiegów:
- oczyszczania całego przewodu pokarmowego "gest muszli" (za pomocą wody z
solą)
- oczyszczaniu wątroby  (za pomocą oliwy z oliwek, oraz soku z cytrymy)
opisanych w książce Małachaowa (który prawdopodobnie nie istnieje).

http://www.allegro.pl/item170075592_malachow_oczyszczanie_organizmu.html

Stąd też moje pytanie czy rzeczywiście zabiegi owe są skuteczne, i czy nie
powodują jakichś skutków uboczych.

Jeżeli chodzi zaś o iliwę z oliwek, swego czasu mojej znajomej dentysta
polecił płukanie jamy ustnej tymże specyfikiem
w celu pozbycia się kamienia nazębnego. Kuracja zadziałała bęzbędnie.... .
Stąd też pytanie czy właściwości oliwy z oliwek idealnie nadaja się do
oczyszczania watroby... .

Bardzo proszę w miarę możliwości o dokładny opis reakcji organizmu na
powyzszą kurację...

--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://nmp1.w.interia.pl


Zamiast oliwy z oliwek może być olej kukurydziany (ale ma okropny smak), albo
zwykły
slonecznikowy, to akurat nie ma znaczenia. W trakcie przeprowadzania zabiegu
może
trochę pobolewać wątroba, mogą pojawić się nudności po wypiciu oliwy - wtedy
dobrze
jest naszykować sobie zgnieciony ząbek czosnku i zamknąć go w słoiczku. Przy
nudnościach wąchać go co jakiś czas, to pomaga.
U mnie skutki uboczne są pozytywne: brak łupieżu, dobre samopoczucie w ciąży
(brak
jakichkolwiek dolegliwości i objawów ciążowych typu zmiany skórne, zaparcia,
itp.),znaczna poprawa wyników prób wątrobowych.
Zdecydowałam się na kurację ze względu na cholestazę, którą przeszłam przy
poprzedniej
ciąży. Lekarz gin. powiedział, że przy kolejnej może się to powtórzyć. W
zeszłym roku
przeszłam kurację 5 razy. Obecnie został mi tydzień do porodu i jak na razie
wszystko
w porządku.
Moje wyniki badań (z poniedziałku):
AST 19,8 (norma do 46),
ALT 14,7 (norma do 49),
Bilirubina całkowita 0,74 (do 1,40),
GGT 5,1 (do40).
Zaznaczę przy tym, że z powodu nieuświadomienia nie stosowałam żadnej diety
lekkostrawnej, a że powinnam dowiedziałam się 2 mies. temu.
O negatywnych skutkach ubocznych nic mi nie wiadomo, ale myślę, że nikomu nie
powinno
zaszkodzoć wypicie zwykłej oliwy i soku z grapefruita.
Pozdrawiam, Tapta.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Wielka kontrola zwolnień lekarskich
Nie wszystkie kobiety muszą mieć takie super samopoczucie podczas ciąży jak ty.

>Co do utrzymywania "słabych ciąż" to już temat rzeka... W wielu
> krajach takich ciąż się nie podtrzymuje.

Inne kraje to nie Polska! Wywietl wicej wiadomoci



Temat: co z seksem w ciąży?!
Owszem, można uprawiać seks, ale na dwa sposoby, tak jak się uprawia
ogródek - z obowiązku, albo dla przyjemności. Dopóki jest dla
przyjemności, wszystko gra. Jesli zaczyna być z obowiązku, to już
coś nie gra, ale powiedzmy, że od czasu do czasu można to jeszcze
znieść - w każdym związku są wzloty i upadki. Jesli ten obowiazek
jest dla nas przykry, bo jesteśmy zmęczone/obolałe/zdenerwowane itd
itp, i nic na to nie pomaga (!), to rozwiązaniem nie jest posłuszne
rozkładanie nóżek i myślenie o jutrzejszym obiedzie, aż małżonek
skończy.
Rozwiązania w tym ostatnim przypadku należy szukać w zależności od
przyczyn - jeśli sa nimi wahania nastroju i złe samopoczucie w
ciąży, należy sobie dać czas - w granicach rozsądku oczywiście - bo
tylko to tu może pomóc. Jesli są nim inne problemy zdrowotne
(menopauza, infekcja), należy iść do lekarza. Jeśli są nim problemy
w związku, należy spróbowac nad tym związkiem popracować samemu lub
pod kierunkiem mądrego doradcy. Nie jest rozwiązaniem zmuszanie się
do seksu bez względu na własne samopoczucie, a jedynie dla zasady,
bo "mąż ma mieć".
Zaś strasznie ciężarnej, że ten mąż od niej na pewno odejdzie, jak
tych nóżek nie rozłoży, i że tylko jej się wydaje, że on ją rozumie,
jest trochę niemoralne...

I jeszcze jedno: przykro mi, ale obawiam się, że ściemniasz, jeśli
chodzi o ciążę i połóg. Tak głębokiej niewiedzy na temat fizjologii
i patologii ciąży oraz fizjologii połogu, popartej takim brakiem
zrozumienia dla tej szczególnej sytuacji nie może mieć matka dwojga
dzieci... Może ją mieć Jur_and, i w jego wypadku dałoby się ją nawet
wytłumaczyć, chociaż dalej uważam, że jest coś patologicznego w jego
sztywnosci reakcji (ma mieć seks bez względu na wszystko, a jako
straszaka i wzbudzacza winy używa perspektywy rozpadu związku,
trochę to żałosne) i żądaniu od kobiety empatii dla swoich potrzeb
seksualnych przy jednoczesnym odmawianiu tejże empatii w wypadku jej
dolegliwości (zresztą go nawet rozumiem, jest to skuteczna obrona
przed zrozumieniem drugiej strony, a tym samym uznaniem, że jego
roszczenia nie w każdej sytuacji mają pierszeństwo). To jest właśnie
taki typ faceta, z którym się nie da nawiązać na dłuższą metę
satysfakcjonującego życia seksualnego, bo łączy postawę skrajnie
roszczeniową z bardziej lub mniej świadomą odmową uznania faktu , że
do seksu jak do tanga, trzeba dwojga, i to dwojga obecnych ciałem i
duchem, chcących ludzi... Inaczej to nie jest seks, a zwykłe
pieprzenie... Wywietl wicej wiadomoci



Temat: koniec
O nie nie - owszem charakterek to ona ma i miala. Ale co innego byc
charakternym a co innego byc jedza. Hormony mozna zrozumiec, zle samopoczucie w
ciazy tez - tylko niech mi ktos powie, jak mam zrozumiec sytuacje, gdy kobieta
w ciazy, wymysla zachcianki, a to jedzenie a to cos tam, kaze kolo sie siebie
latac bo ona sie zle czuje i nie ma sily, a jednoczesnie potrafi pierd.....c
doniczka o sciane bo cos jej sie nie spodobalo w moim zachowaniu. Tu brak jej
sil na zrobienie sobie sniadania, a tu nagle pelna werwy i energii zeby
rozj...c doniczke.

Dziecka chce, ale uwazam ze sluszniej zrobie odchodzac, przynajmniej nie bedzie
swiadkiem scysji i klotni miedzy nami. Tak na marginesie odchodze bo nie wiem
czy po urodzeniu dziecka przez nia bede sie potrafil przy nastepnej awanturze
opanowac i jej zwyczajnie nie oddac z odlewu, gdy znow we mnie czyms rzuci.

Wiecie co... ja wam sie dziwie kobiety... nigdy nie potraficie docenic tego co
macie. Wciaz wynajdujecie problemy. Jak facet jest spokojny i kochajacy - to
okazuje sie ze dla was jest zbyt nudny i po pewnym czasie przestaje byc
atrakcyjny. Jak facet jest malym skurwys...m takim co to nei da sobie w kasze
dmuchac okazuje sie ze jest draniem, bo nie daje sie uglaskac i ulepic
na wasze oczekiwania. Obojetnie jaka jest sytuacja nigdy wam ona nie pasuje o
wtedy wychodzi z was potwor zdolny do wszystkiego aby osiagnac swoj cel.

Mojej juz nawet znajoma zwrocila uwage, ze ciaza to nie choroba, i ze
zachowanie np w klubie wobec mnie bylo niekulturalne wobec innych ludzi i ze
jest jej przykro bo domysla sie jak ja musze tlumic emocje i jak sie czuje w
oczach innych po tym jak mnei w danym momencie potraktowala.

I wcale nie chodzi o ciaze. Ona tak juz przed ciaza po slubie stala sie wredna
hetera nie dbajaca o siebie, bo przeciez juz osiagnela swoj cel. A teraz
dziecko wg niej zatrzyma mnie napewno. Nawet nie wie jak sie myli.

Nie zamierzam sie poswiecac dla innych, nawet dziecka. I mysle, ze lepiej
bedzie dziecku, gdy nie bedzie widzial, ze kiedys gdy sie juz nie opanuje
przyloze jego matce. Lepiej aby myslal o mnie zle niz o nas obojgu.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Sposób na kupno biletu bez kolejki :/
świetna dyskusja
Ta dyskusja jest bardzo pouczająca. Jestem po dwóch ciążach, w
obydwóch czułam się dobrze co pozwoliło mi do dnia porodu pracować,
ale dobre samopoczucie w ciąży wcale nie oznacza, że kobieta może
żyć na normalnych obrotach. Stanie w kolejkach bywa cholernie
męczące (podobnie jak w autobusie), dla mnie łatwiej byłoby
spacerować po autobusie i tramwaju, niż tkwić w jednym miejscu. W
ciągu moich 18 miesięcy ciąży codziennie dojeżdżałam do Krakowa
pociągiem (prócz sobót i niedziel), a potem do pracy tramwajem. W
tym czasie trzy razy ktoś ustąpił mi miejsca w pociągu i raz w
tramwaju. Jak wchodziłam do pociągu to wywoływałam efekt zasypiania -
wszyscy wokół zamykali oczy żeby mnie nie widzieć:)
A i jeszcze sprawdziła się mądrość mojej mamy: miejsca ustępują:
kobiety w średnim wieku, w następnej kolejności młode panie
(zazwyczaj same po ciąży) i młodzi faceci (to żadkość), starsi
mężczyźni nigdy; osoby duchowne ustępują zawsze bez względu na płeć.
Oczywiście to mój bardzo subiektywny ranking:)
A co do dobrze bawiącej się trzylatki (mam córkę w tym wieku): moje
dziecko jest cierpliwe do czasu, ale jak miejsce i zabawa się znudzi
to zaczyna się marudzenie, a następnie histeria. Czasem warto
uprzedzić tę sytuację.

I wreszcie apel: drogie młode kobiety, zapiszcie sobie wielkimi
literami, Wasze obecnie negatywne stanowisko dla przywilejów kobiet
w ciąży i rodziców z dzieckiem na ręku. Wtedy gdy same będziecie w
takiej sytuacji, unikniecie rozczarowania, bo jak pokazuje mój
przykład na ułatwienia nie warto liczyć:) Tym bardziej, ze nie są to
kwestie regulowane przez prawo, ale przejaw ludzkiej życzliwości - z
założenia nieobowiązkowej.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Zamykanie forum to chyba niedobry pomysł
jak zrozumiałam, głównym powodem, dla którego forum miało zostać
zamknięte/ukryte jest to, że nas tu podczytują i boimy się pisać o rzeczach
bardziej intymnych.niewątpliwie złe samopoczucie w ciąży,poród, zielone kupki i
ciasna/wąska pochwa po to bardzo intymne sprawy nas i naszych dzieci.ale o tym
pisały czerwcówki 2005 i będą pisać czerwcówki 2010.nawet jak ktoś nas
podczytuje to co z tego, nie sądzę, że ktoś to gdzieś wykorzystuje przeciw nam,
nie zauważyłam, żeby ktoś jakiś nasz problem na główną stronę wiadomości
wyciągał.zdajemy sobie sprawę z tego, że jak piszemy coś intymnego, to ktoś
niepowołany może to przeczytać.może znajdują się na świecie różnego rodzaju
zboczeńcy, których może rajcować zielona kupa mego dziecka, ale szybciej
podczytac może np. MĄŻ albo teściowa.
mimo, iż nie zaprzyjaźniłam się tutaj z nikim, bo tego nie szukałam, to
wszystkie was traktuję jak dobre kumpelki, przecież czasami się można pośmiać,
poplotkować, a przede wszystkim wymienić poglądy o naszych skarbach.ja akurat
jestem w tej sytuacji,że mam sprawdzone grono przyjaciół od lat, ale...moje
koleżanki to niedługo będą zakładać forum babcie i inne problemy mają na
głowie. więc fajnie jest, że tu jesteście.niby żaden to problem wpisac jeszcze
jakieś hasło, by wejść na ukryte czy zamknięte forum, ale po co.już i tak od
prawie roku napisałyśmy tu tyle intymnych rzeczy z naszego życia, że chyba już
więcej się nie da.
no tak, tak, sie rozpisałam, a wode na kawę w czjniku juz chyba szlag trafił...
pozdrawiam.

mama Ludzika z niebiańskiej krainy i Weroniki
nowe fotki naszej Pięknotki
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: farbujecie włosy?
Oczywiście, że farbuję i farbowałam przez całą pierwszą ciążę co 1,5
miesiąca. Oczywiście trzeba uprzedzić fryzjera żeby zastosował
jakieś "lżejsze" farby i mniej cuchnące. A samopoczucie w ciąży też
jest bardzo ważne Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpieczenie
Maju!
Jak teraz czytam, to dziwny ten moj poprzedni post.....
Chcialam napisac, ze masz fajny link z bobaskiem i zapytac o Twoje samopoczucie
w ciazy. Czy Ci dzidzia nie dokucza zanadto. :O)
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Napaliłam się
chiny tez sa super! tybetu nie polecam, bo wysoko i TO moze miec wplyw na twoje
samopoczucie w ciazy


Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Dorosłe dziecko melduje się :)
Hej! Jak tam Olu twoje samopoczucie w ciąży? Odezwij się na forum albo napisz
na priva to powymieniamy doświadczenia sercowo - ciążowe :) Pozdrawiam!
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciagle zle sie czuje :(((
Niestety chyba nie ma żadnych niezawodnych środków na złe samopoczucie w
ciąży... Może troche odpocznij sobie na zwolnieniu? Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciaza i porod w portugali
bardzo dziekuje jana, chyba zaciagne tam meza nie dlugo. a tak z
ciekawosci, jak samopoczucie w ciazy? Wywietl wicej wiadomoci



Temat: wegetarianizm
wegetarianizm
poszukuje informacji na temat wegetarianizmu i ciąży. Nie jem od 10 lat mięsa
i ryb i nie wiem jak dieta wpływa na samopoczucie w ciąży. jestem w 13 tyg i
jestem bardzo osłabiona wracam z pracy i padam spać nie mam na nic siły.
pozdrawiam Wywietl wicej wiadomoci



Temat: henna na brwi i rzesy
macie racje, to chyba az tak bardzo nei szkodzi a samopoczucie w ciazy tez jest
wazne. jutro lece sobie zrobic brwi dzieki Wywietl wicej wiadomoci



Temat: 5 miesiąc a podróż samolotem
5 miesiąc a podróż samolotem
Dziewczymy, czy któraś z Was leciała w 2 trymestrze do Stanów? Odradzacie czy
można - podróż poślubna na Florydę, samopoczucie w ciąży znakomite Wywietl wicej wiadomoci



Temat: pytanko do specjalisty Pimpka_Sadelko :0)
przeciez z ciaza ok... to czym sie martwisz? to co czujesz na 99% jest od
ciazy... duphaston moze to potegowac, ale nie musi...
poza tym dobre samopoczucie w ciazy to zaden grzech!
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: cesarskie cięcie a kolejna ciąża
Różnica miedzy jedną a druga cesarką u mnie półtorej roku. Samopoczucie podczas
ciąży bardzo dobre. Wskazania na drugą to duży płód, cienka blizna, możliwość
pęknięcia. Koleżanka z tego samego powodu miała operacją po 5 latach. Nie ma
reguły.
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: zla cera w ciazy- bedzie chlopak czy dziewczynka?
Plemnik X dziewczynka, Y chłopak i tylko tyle ))
Wygląd kobiety i jej samopoczucie w ciąży to sprawa bardzo indywidualna i nie
radzę się tym sugerować ))
Pozdrawiam.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: złe samopoczucie w ciązy-jak szyb mija po porodzie
złe samopoczucie w ciązy-jak szyb mija po porodzie
wiadomo wymioty,mdłości róznego rodzaju bóle itp
po jakim czasie organizm wraca do stanu sprzed ciązy, nie mówie tu o
bólach poporodowych oczywiscie Wywietl wicej wiadomoci



Temat: złe samopoczucie w ciązy-jak szyb mija po porodzie
Jakie pytanie, taka odpowiedz:

samopoczucie po ciazy wraca do stanu przed ciaza w czasie:
od paru dni do parunastu lat.
uwaga! moze juz nigdy nie byc jak dawniej!

precyzyjniej nie potrafie okreslić...

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: od kiedy moge isc na zwolnienie lekarskie?
Zboczę trochę z tematu, ale ciekawi mnie jedna rzecz. Oczywiście wszystkie
wiemy, że ciąża to nie choroba a dolegliwości typu zgaga, wymioty, niezależne o
nas huśtaswki nastroju i wiele innych to normalna sprawa i zdaniem wielu z was
nie zdejmują z kobiety obowiązku pracy i powinna się wtedy przemęczyć a nie
uciekać na zwolnienie. Otóż widziałam na youtube, jak prezenterka jakiejś
zagranicznej stacji telewizyjnej zwymiotowała na wizji po czym wytarła sobie
gołą ręką usta i z uśmiechem prowadziła dalej program. Nie wiem, jaki był powód
ale tak mi się to skojarzyło z ciażą. Ciekawa jestem, czy każdy pracodawca byłby
szczęśliwy mając taką oddaną pracownicę w ciąży. Czy myśliwcie, że zotałybyście
docenione, gdyby coś takiego się wam przytrafio? Ja z tak pojmowaną lojalnością
i oddaniem bym poleciała i to z wielkim hukiem. Nie wymaga się ode mnie heroizmu
ale profesjonalności i realnego oceniania własnych sił, skoro samopoczucie w
ciąży, zwykłe dolegliwości ciążowe a nawet zwykłe huśtawki nastroju (na które ja
akurat jestemn bardzo podatna) nie pozwalają mi świadczyć pracy na takim samym
poziomie jak przed ciążą, widzę, że muszę zwolnić tempo bo nie jestem w stanie
dotrzymać kroku innym to moim wręcz obowiązkiem jest usunąć się w takiej
sytuacji. Niemal całą poprzednią ciążę byłam na zwolnieniu: najpierw ze względu
na realne zagrożenie a ostatnie miesiące na wyraźne polecenie bo po prostu nie
byłam w stanie dać gwarancji mojej niezawodności, więc była to tzw na tym forum
lewizna. Mój pracodawca nie tylko trzymał dla mnie miejsce po macierzyńskim ale
nawet pomógł mi załatwic przeniesienie do oddziału firmy w innym kraju bo akurat
tak mi się życie poukładało. Wywietl wicej wiadomoci



Temat: bardzo źle znosze ciążę poradźcie
Wiesz, mnie też samopoczucie w ciąży mocno zaskoczyło.
Wcześniej myślałam, że poranne mdłości to takie tam troche mulenie
po wstaniu i że trud bycia w ciąży przychodzi dopiero w 8-mym
miesięcu gdy już ciężko nosić ten ciężar.

A tu od samiutkiego początku miałam:
- dreszcze (był sierpien a ja z gęsią skórką w swetrze)
- gorączka (zwłaszcza pod wieczór)
- zmęczenie (nigdy nie sądziłam że można nie umieć opanować
senności, zeby po prostu zjeżdzać w ciągu dnia na 2h i spać jak
zabitym oraz po 12h w nocy)
- nudnosci - od samego rana do nocy
- wymioty - nie wiadomo skąd, po czym i kiedy
- pryszcze - cała gęba
- bolące piersi
- wielka słabość - w 2gim miesiacu czułam sie jakbym miała 30% mocy,
teraz w 3-4 miesiącu chodzę jak zombie i mam nadal jakby połowę
dawnych sił
- kłucia serca i kołatania - to nie wiem z czego, może z nerwów??

No i co, TRUDNO!
A takie miałam plany, że pójde na fitness dla przyszłych mam (ciągle
czuje brak sił), że będe piękna, zadbana i seksowna - a tu po prostu
nie ma sił wieczorem, żeby coś więcej zrobic, wiec schowałam moje
ulubione lakiery do pudła, i pomalowałam bezbarwnym.
Sądziłam że bede pracować do 7 miesiąca - z tego też nici, bo w
aucie mi było niedobrze, w pracy wstyd wymiotować przy ludziach,
padałam na klawiaturę, a po pracy padałam z nóg.
Trudno, siła wyższa.
Musiałam się pogodzić, że robie mniej, wolniej, musze sie przespać i
tyle. Chociaż tez mnie to wpienia.

Z tego co czytam masz już dziecko więc napewno trudniej Ci poradzić
sobie. Mnie za to mąż wkurza, bo jak go najdzie zły dzień to mi
wygaduje że obibok jestem, niby potem przeprosi i niby że to żart,
ale jakoś mnie to nie rozśmiesza .

Trzymaj sie, to minie.
Najpóźniej po urodzeniu, ale zawsze to pocieszenie, że nie będzie
tak wiecznie .
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciąza to nie c h o r o b a ! ! !
Monaliso. Nie denerwuj się tak, mogłas się spodziewać,że odpowiedzi będą różne.
I za i przeciw. Powiem Ci tylko tak (nie miej wrażenia ze Cię pouczam) - nie
jestem teraz w ciąży, ale z perspektywy czasu powiem Ci,że samopoczucie w ciąży
miałam diametralnie inne niż teraz. Humor miałam dużo gorszy, byłam ociężała,
bolały mnie te cholerne więzadła (kóre na potrzeby porodu się rozciągały), a 6
miesięcy miałam mdłości z wymiotami łącznie, do tego chyba hormony ciążowe
skutecznie obniżały mój nastrój (generalnie nie byłam nastawiona łaskawie, bo
nawet pokonywanie schodów było dla mnie trudnością i wiązało się z jakimis
pobolewaniami), więc trudno się dziwić, że otrzymałaś niektóre odpowiedzi nieco
agresywne. Po prostu nie użyłaś dyplomatycznych argumentów tylko uderzyłas z
grubej rury, no i niektórzy z grubej rury Ci odpowiedzieli.
Ja się dopominałam swoich praw, kulturalnie, ale stanowczo, w mairę możliwości
wykorzystując najbliższych do załatwiania spraw, których nie musiałam sama
załatwiac, by uniknąc własnie posądzania o wykorzystywanie mego stanu. Powiem
Ci więcej. teraz z 7-miesięczną córeczak, jesli musże cos załatwić, anie mam
możliwości nikomu jej podrzucić ide z nią i wykorzystuję np swoje prawa na
poczcie, czy w urzędzie, czy czasem nawet w sklepie, proszac o przepuszczenie w
kolejce. Bo czasem są sytuacje tego wymagające. I tyle.
Czy to jest dobre miejsce na tego typu posty? Wydaje mi się, ze jest dobre jak
każde inne, tylko należało się spodziewać,że nie zostanie twój post przywitany
z jednakową sympatią. A o to nie mozesz miec do nikogo pretensji.
I jeszcze jedno ciężarnej daleko jest do poczucia bycia księżniczką. Zapewniam
Cię. W moim doświadczeniu ciąża (choć ma kilka miłych akcentów - np ruchy
dziecka) jest raczej 9-ma miesiącami totalnej niewygody, która trzeba jakoś
przetrwac by miec wyczekane potomstwo. I jeślui jakiekolwiek przepisy mają to
ułatwić to dlaczego by z nich nie korzystać, prawda?
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciaza - moja *prywatna* sprawa?...
Pisałam już w innym wątku, że polskie prawo jest chore - nie wynagradza
pracodawcy za zatrudnianie kobiet w ciąży/młodych matek, stąd czesto taka
kobieta jest postrzegana jako pracownik mniej atrakcyjny - mniej dyspozycjny
etc.
Mój mąż jest pracodawcą - jego asystentka ma obecnie roczną córeczkę. Podczas
ciąży wielokrotnie powtarzał, że jezeli źle się poczuje, moze wyjsc wczesniej
do domu, bez problemu moze isc na badania, z wyrozumiałością traktował
nieobecność asystentki wywołaną nagłym bólem głowy czy czymś innym (jak wiemy,
w ciąży dzis czujesz sie swietnie a nastepnego dnia mozesz poczuc sie podle).
Układ pomiedzy mężem-pracodawcą a asystentką był uczciwy, jasny, KAŻDA ZE STRON
ROZUMIAŁA SYTUACJĘ DRUGIEJ. I co? I wszystko nadal układa się dobrze. Nikt
nikogo nie oszukał, nie naciągnął, nie zwolnił. Co było wynikiem zrozumienia
stron swoich sytuacji.
Co nie zmienia faktu, że mąż-pracodawca, w oczach naszego panstwa nie zrobił
nic rewelacyjnego - a tu powinno się cos zmienić. Bo kim jest pracodawca dla
panstwa? Płatnikiem podatków, zusów - zasila budżet. Stworzenie chociazby
drobnych udogodnien, wynagradzających za zatrudnianie kobiet w ciąży i młodych
matek na pewno spowodowałoby, że wiekszość pracodawców inaczej traktowałoby
ciężarne/młode matki. Narazie w naszym panstwie postanowiono zadbac o interes
pracownika - 100% płatne zwolnienie, becikowe (śmieszna kwota, nie wiem, kogo
zacheca do rodzenia dzieci poza patologią...), wydłużony urlop macierzynski -
wiem, ze patrząc na całokształt tych udogodnien, to poza 100% l4 reszta jest
smieszna, ale w opinii pracodawców, to tylko pracownik zyskuje.
Założyciel/ka wątku pisze, ze inaczej powinni patrzec na ciezarne pracodawcy z
administracji panstwowej, inaczej pracodawcy prywatni - nie rozumiem tego
absurdalnego stwierdzenia... Zarówno dla jednych jak i drugich ciezarna to
osoba, któa wyda na swiat dziecko, ktore w przyszlosci bedzie pracowac na
emerytury nas wszystkich.
Nie popieram lewych L4 - ale nie uwazam, ze ciąża to normalny stan, w którym
kobieta może normalnie pracowac i śmigać na wysokości lamperii. Pomimo dobrych
wyników badan, ja nie czuje sie dobrze i jestem na zwolnieniu. Nie bede
rozpisywac sie o swoich dolegliwosciach, bo zapewne znalazłaby sie tu grupa
chetnych do objechania mnie za "uzalanie" sie nad sobą. Samopoczucie w ciazy to
indywidualnna sprawa. Nawet jezeli kobieta ma dobre wyniki, i czuje sie dobrze,
a powiedzmy poprzednie ciąże straciła, poroniła - jesli lepiej czuje sie na
zwolnieniu przy nastepnej ciąży, to uważam że ma prawo do L4.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciąża na smutno ...
Ja myślę, że każda z nas ma w czasie ciąży takie momenty, kiedy coś jest źle i
jesteśmy smutne. I twierdzenie, że "ciąża to najpiękniejszy i najszczęśliwszy
stan w życiu kobiety" jest mocno przesadzone i pewnie wymyślone przez kogoś, kto
nigdy w ciąży nie był. Nawet przy założeniu, że kobieta ma wspaniałego,
kochającego i rozumiejącego ją mężczyznę, super zdrowie, żadnych kłopotów
finansowych i mieszkaniowych, świetną, niezagrożoną pracę oraz fajnych rodziców
i teściów, zawsze znajdzie się coś, co nas martwi. Najczęściej jest to niepokój
o zdrowie Maluszka albo o to, czy będzie dobrą mamą, czy da sobie radę itp. Moje
samopoczucie w ciąży zależy od tego, czy z ciążą jest wszystko w porządku. Na
początku nie było i było beznadziejnie. Źle się czułam, cały czas stresowałam,
martwiłam, byłam przykra dla otoczenia, bo nie potrafiłam sobie z tym poradzić.
Potem zagrożenie minęło, ale sporo czasu minęło, zanim ja sama zaczęłam cieszyć
się swoim stanem. Przez kilka tygodni było super, dobrze się czułam i ładnie
wyglądałam, wszyscy mi to mówili. Teraz znowu jest nie najlepiej. Znowu źle się
czuję, gorzej wyglądam, smucę się i mam czarne myśli. A stwierdzenie mojego
męża: "ja już mam dość! dlaczego nie może być nadal dobrze?!" wcale mi nie
pomaga; czuję się tak, jakby to była moja wina. Ja rozumiem, że on chce widzieć
mnie uśmiechniętą i zadowoloną, i że mój nastrój udziela się i jemu, ale to już
gruba przesada. Z licznych postów na tym forum wyciągnęłam wniosek, że wielu
panów tak ma: są super dbający i kochający, kiedy wszystko jest ok, gorzej z ich
wsparciem, jeśli nie jest... A my, kobiety musimy sobie poradzić ze wszystkim,
bo to nasze ciała, od nas bardzo wiele zależy i jesteśmy gotowe właściwie na
wszystko, na każde poświęcenie. Smutno mi, bo wiem, że niewiele z nas znajduje
prawdziwe zrozumienie i wsparcie u swojego partnera. Nie wiem, jakie Ty masz
problemy i nie pytam o to, ale myślę, że mimo wszystko nie powinnaś być tylko i
wyłącznie smutna, zwłaszcza, że, jak sama napisałaś, bardzo chciałaś tej ciąży.
Więc jednak jest jakiś pozytyw tej sytuacji Nie będę Ci pisać, żebyś się nie
martwiła, bo wiem, że czasem jest to niewykonalne. Wolę: "wszystko będzie
dobrze". Bo na pewno będzie, czy w to uwierzysz, czy nie. Poradzisz sobie.
Trzymam za Ciebie kciuki.
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Czy ZUS kogoś sprawdził na L4???
Z wielką przykrością czytam te posty tym bardziej że piszą je
przypuszczam same kobiety... No cóż jesteś w ciąży jesteś na
zwolnieniu powinnaś się wstydzić oszukujesz państwo i wyłudzasz
wielkie pieniądze co za bzdury. Otóż - muszę Wam przypomnieć że
każdy ubezpieczony w ZUS płaci składkę na ubezpieczenie chorobowe
tzn ubezpiecza się jak choruje otrzymuje pieniądze nie choruje płaci
tylko składki jak w ubezpieczeniu Oc i Ac przy samochodzie chociaż
to tylko samochód a tutaj mamy i dzieciaczki dbają o zdrówko. Jeśli
są kobiety które mają ochotę ganiać z brzuchem do pracy i realizować
się niech to robią ale nic i nikt nie upoważnił ich do wydawania
sądów o leniach i nierobach dziewczynach które w spokoju, bez stresu
i pośpiechu przeżyją ten okres a samopoczucie w ciąży chociaż to nie
choroba jest różne i mądrze robią że dbają o swoje dzieciaczki. Czy
wyłudzeniem jest jeśli kobieta przez 10 lat płaci składki a teraz
przez 5 miesięcy choruje to nadużycie? A to że kobitki się fikcyjnie
zatrudniają i chorują zaraz całą ciąże i potem mają prawo do
macierzyńskiego i wychowawczego no cóż to już sprawa uczciwości ale
ja jako podatnik wolę utrzymywać już ciężarną mamę niż bandę
nierobów z tanim winem którzy wysiadują pod sklepem. A temat wątku -
Zus sprawdza zwolnienia bo ma takie prawo i nic się nie dzieje a
ludzi do kontroli wybierają losowo i po donosach życzliwych z tego
co się orientuję Pozdrawiam wszystkie mamy odpoczywajcie i cieszcie
się tymi chwilami bo potem mnóstwo pracy i wtedy trzeba gonić teraz
macie czas relaksu i wyciszenia teraz ważny jest luz szczęście i
pogodny nastrój Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Czy ZUS kogoś sprawdził na L4???
2_milka
to slowa milki:
"Otóż - muszę Wam przypomnieć że
każdy ubezpieczony w ZUS płaci składkę na ubezpieczenie chorobowe
tzn ubezpiecza się jak choruje otrzymuje pieniądze nie choruje płaci
tylko składki jak w ubezpieczeniu Oc i Ac przy samochodzie chociaż
to tylko samochód a tutaj mamy i dzieciaczki dbają o zdrówko. Jeśli
są kobiety które mają ochotę ganiać z brzuchem do pracy i realizować
się niech to robią ale nic i nikt nie upoważnił ich do wydawania
sądów o leniach i nierobach dziewczynach które w spokoju, bez stresu
i pośpiechu przeżyją ten okres a samopoczucie w ciąży chociaż to nie
choroba jest różne i mądrze robią że dbają o swoje dzieciaczki".
Otoz ja szczerze mowiac milko nie rozumiem tej argumentacji. Czy
uwazasz ze ja chodzac do pracy w ciazy szkodze swojemu dziecku? Ja
tak nie sadze, i moj lekarz rowniez. Z dzieckiem jest wszystko ok,
ze mna tez. Dlaczego uwazasz ze chodzenie do pracy w ciazy rowna sie-
nie dbaniem o dziecko? Bzdura jakas. czy jak poloze sie plackiem na
kanapie przed telewizorem mojemu nienarodzonemu zrobi sie od tego
lepiej? Tak to sobie tlumaczycie, wiem- to sie nazywa dbaniem o
dziecko. Dla mnie to smieszne (mowie tu oczywiscie o zdrowych
kobietach w ciazy, nie o przypadkach gdy ciaza jest zagrozona i sa
faktyczne wskazania medyczne by sie oszczedzac). Wydaje mi sie ze
wysilek intelektualny jaki podejmuje w pracy jest tylko z kozyscia
dla mojego dziecka, a i ten fizyczny mu nie zaszkodzi. I jestem
najlepszym dowodem na to, normalnie nic zlego sie z moim baby nie
dzieje, wiec uwierzcie mi ze praca nie spowoduje "chorob" waszych
dzieci w brzuchu. To tak jak bysmy dbali o nasze juz narodzone
dzieci nie posylajac ich do szkoly- bo musza rano wstac, bo sie
zmecza, bo tam tyle bakteri- bzdura jakas. (Powtarzam, nie mowie
tutaj o ciazach zagrozonych)
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie?
ja tak właśnie powiedziałam mniej więcej lekarzowi a był to ludzki człowiek i
zwolnienie dał... nie wymyślałam głupot choć czułam się fatalnie ale na fatalne
samopoczucie w ciąży nikt zwolnienia nie da. jak jeden lekarz ci nie da idź do
innego.
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: ciągle mi słabo!!!-norma??
ja jestem w końcówce 8 tyg. cay czas jest mi słabo, dziś miałam "odlot" w
kościele zemdlałam , straiłam na chwile przytomnośc, dobrze że mąż był obok to
wyniósł mnie z kościoła... takie samopoczucie w ciązy to normalne
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Pierwsza ciaza, mam pytanie
to czy sie na wymioty i nudnosci nie rzutuje jaka jest ciaza i czy bedzie
poronienie czy nie.Samopoczucie w ciazy to sprawa indywidulana,jedne kobiety
mecza nudnosci a innych nie.
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo :)
Kasialu, życzę Ci abyś i Ty jak najszybciej mogła "podenerwować" się pytaniami
o Twoje samopoczucie w ciąży, głaskaniem brzuszka itp.
Na pewno się uda!!! Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Chłopczyk czy dziewczynka :)??
abstrakcja?
jakim cudem i od kiedy wyglad i samopoczucie w ciazy swiadcza o
plci??? Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Mega dół psychiczny...pomóżcie
Wiesz, ja jestem taką masochistką, że nie dość, że nie przestałam się widywać,
to jeszcze wypytuję o szczególy porodu, albo o samopoczucie w ciąży, cza ma
zgagę, apetyt na słodkie, kwaśne. A potem w domu wyję... Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzie
fajne rady
ja mam 9 czerwca by OM i 7 czerwca by USG

kilka fajnych rad - wyprobowalam gozdzika, bo sobie doprawilam dziaslo w ktore
mi cos "wlazlo" nicia dentystyczna i bylam gotowa mordowac..po gozdziku
przeszlo jak reka odjal!

Natura leczy przyszłą mamę
Ból głowy, mdłości lub wzdęcia, a ciężarnym wolno brać tylko niektóre
lekarstwa... Nie znaczy to jednak, że musisz bezradnie cierpieć! Z pomocą
przyjdą ci uzdrawiające rośliny.


Wiedziałaś, że samopoczucie w ciąży będzie inne niż dotychczas. Życie we dwójkę
to coś zupełnie innego, niż w pojedynkę. Odczułaś to wtedy, gdy zrobiło ci się
pierwszy raz niedobrze... Nie musisz znosić bólu - możesz się bronić przed
dolegliwościami!

Na ból zęba - goździk
Gdy pojawi się znienacka silny ból zęba, zanim dotrzesz do dentysty, możesz go
złagodzić olejkiem z goździka. Jego kropelkę nałóż na bolący ząb albo właśnie
nim ostrożnie rozgryź cały goździk, ściskając szczęki przez dłuższą chwilę.
Przy pulsującym bólu i spuchniętym policzku pomaga Belladonna D4. Przy kłuciu
poleca się Coffee D12. Przeciw przeziębieniu uzbroisz się dzięki kuracji
napotnej, pijąc herbatkę z około 30 gram kwiatu bzu i kwiatu rumianku oraz 40
gram kwiatu lipy. Jedną łyżeczkę tej wybuchowej mieszanki zalej filiżanką
gotującej się wody, odstaw na 5 minut, aż naciągnie, odcedź i pij gorącą.

Wrażliwość na zapachy
Naukowcy podejrzewają, że odpowiedzialne za to jest podwyższone stężenie
żeńskich hormonów płciowych. Może natura chciałaby, by przyszłe
matki "wyczuwały" szkodliwe substancje w pożywieniu. Przez to jednak wzmagają
się mdłości. Pomoże środek homeopatyczny Sepia D6 (dawka standardowa - trzy
razy dziennie pięć granulek).

Kora dębu na hemoroidy
Te żylaki są oznaką słabszych ścian naczyń krwionośnych. W przypadku tego
rodzaju problemów - profilaktycznie i leczniczo - raz dziennie rób sobie 15 Wywietl wicej wiadomoci



Temat: L4 - od kiedy można przejść?
insomnia0 napisała:

> własnie ja sie dziwię.. bo skad lekarz wie jak sie naprawde czujesz? Jezeli
> mowie lekarzowi ze jest mi badzo duszno mam problemy z chodzeniem, bo boli mnie
> podbrzusze.. w pracy nie mam szansy na odpoczynek..

Osobiście nie znam lekarza, który w takich okolicznościach nie wystawiłby
zwolnienia. Myślałam, że to normalne że lekarze pytają swoje pacjentki o
samopoczucie w ciąży. Szczerze - gdybym trafiła na takiego, który by nie pytał -
zmieniłabym go na takiego, który pyta

Ja mówię o strachu przed wystawianiem zwolnienia kobiecie, która ma niezagrożoną
ciążę, a której praca polega na przykład na siedzeniu za biurkiem z możliwością
częstego odchodzenia od tego biurka. Chyba dobrze mi się wydaje, że w razie
kontroli z ZUSu taki lekarz może mieć problemy ? No chyba że się mylę - to sorki.

> jakim prawem? a jesli cos stałoby sie z dzieckiem to co
> powiedziałby? ze mu przykro???

Ale co może się stać z dzieckiem, jeśli kobieta ma pracę za tym przykładowym
biurkiem i nie wykonuje fizycznie większej pracy niż wykonywałaby w domu siedząc
w necie na forum.gazeta.pl ?

> Nie jestem w stanie zrozumiec lekarza który
> bagatelizuje zgłaszane przez kobiete objawy. I to ja sie dziwie czemu Ty to
rozumiesz...bo ja nie jestem w stanie pojąć.

Ja jeszcze raz powtórzę: nie znam lekarza bagatelizującego zgłaszane przez
kobietę objawy. Widocznie mam megaszczęście. A może wybrałam takiego, któremu
ufam po prostu. Gdy mówi że mam leżeć plackiem, to leżę. Jeśli zabroni chodzenia
na basen - nie chodzę. Jeśli odradzi wyjazdu w góry - nie pojadę. Jeśli powie że
mogę pracować - pracuję. Jeśli powie, że nie mogę pracować - nie pracuję. Tylko
przed wydaniem decyzji przejrzy moją dokumentację ciąży od samego początku,
rzuci okiem na wyniki morfologii krwi i spyta 10 razy o samopoczucie. Nie
wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej.
Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Powody dla których odechciewa się mieć dziecko
do lipcowej
Tak najlepiej takie pozamykac na 9 miesięcy ! Odezwała się mądra znowu, czasmi
złe samopoczucie w ciąży nagle przychodzi ! Ty będziesz brykać w ciąży jak
młody ogier, stać w tramwajach i kolejkach, ale najpierw w tą ciąże trzeba
zajść! Wywietl wicej wiadomoci



Temat: rodzina męża-problem
Rozumiem, że mezowi może być
> przykro, że ojciec zachowuje dystans. Ale autorce? mało ma
bliskich
> dookoła, zainteresowanych jej ciążą? cała reszta świata tez musi
> koło niej skakać, bo następcę tronu nosi?


No ja na przyklad nie wymagam zadnego skakania kolo mnie, ale uwazam
ze fajnie jak sie dziadki interesuja. Do mnie nie bylo ani jednego
telefonu,maila, ani jednego pytania o samopoczucie moje czy dziecka.
Dziwne jesli wczesniej stosunki byly ok i dosc zzyte chociaz wiadomo
ze rzadkie, ale to raczej z racji odleglosci a nie tego ze ktos nie
chcial.
I wlasnie najsmieszniejsze jest to, ze maz z ojcem poklocil sie
wlasnie o stosunku rodzinne, ma pretensje ze to ojczyma traktuje jak
ojca, a nie jego ( to sa slowa tescia i tescia odczucia, bo maz
zawsze wiedzial kto jest jego ojcem, pomimo iz ojczym go wychowal, z
reszta to chyba nie meza wina ze mial rozwiedzionych rodzicow ).Ale
to tesc odmowil mezowi pomocy w potrzebie ( nawet nie chodzilo o
materialna ) kiedy zwrocil sie do niego jak do ojca. Poza tym maz
zawsze o kontaktach pamietal i duzo wychodzilo z jego inicjatywy.
Pan sie od syna d.. odwrocil w trudnym momencie a jednoczesnie
wymaga nazywania sie ojcem. A potem sie obrazil, ze syn sie
obrazil.No wybacz. To tak samo bedzie teraz- pretensje ze dziadkiem
nie jest, ze nie ma kontaktu z wnukiem, ale zainteresowania z jego
strony ZERO.

No to o co panu chodzi?


> mój rodzony ojciec nigdy się o moje samopoczucie w ciąży nie
pytał,
> a jakoś do głowy mi nie przyszło że ma mnie i wnuczkę gdzieś. To
po
> prostu skryty, zamknięty w sobie facet, który takie tematy uważa
za
> niemęskie, pytanie o badania u ginekologa nie przeszłoby mu przez
> usta


Nie trzeba od razu pytac o wynik badania ginekologicznego, moza
zapytac 'jak dziecko' ' jak po usg' 'jak sie czujesz' zwlaszcza
jesli osoba od ktorej spodziewamy sie je uslyszec zamknieta nie jest.




A potem sa pretensje ze dziecko dziadka nie zna. Tylko ze dziadek
sam na to pracuje sobie.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Czy on mnie już nie kocha? depresja ciążowa
hej hej!
Hormony jak hormony - na pewno odgrywaja tu jakas role (i to niemala) a do tego
zle samopoczucie w ciazy, tym niemniej wydaje mi sie na pierwszy rzut oka, ze
ten Twoj maz samolubny jest...
Ale wiesz - oni bardzo czesto potrafia zranic i bywaja "szorstcy" w naszym
pojeciu - kompletnie sobie z tego nie zdajac sprawy...
Z tego co piszesz wnioskuje, ze jestes troche taka jak ja: nie powiem prosto z
mostu: nie jedz, chce zebys ze mna zostal, bo.... Tylko bede sie wewnetrznie i
zewnetrznie rozplywac we lzach, wyrzutach itd i oczekiwac, ze sam sie domysli,
sam wywnioskuje itd. No a to czasem dziala, a czesto nie...
A jak juz wreszcie przy jakiejs okazji wykrztusze co mi lezalo na sercu to on
zrobi wielkie oczy (na serio!) i zapyta: no dlaczego mi nie powiedzialas??
Wiec moze warto nastepnym razem (o ile takowa sytuacja sie powtorzy) powiedziec
mezowi prosto z mostu jak sie czujesz i jak odbierasz jego zachowanie. Moze
dotrze?
I nie mysl, ze Cie juz nie kocha!!! To na pewno nie prawda! Poza tym u licha
pojechal do rodzicow a nie do pracy/znajomych/na piwo itd
Na koniec dodam, ze rzadko ktory mezczyzna ma to we krwi, ze potrafi sie wczuc
w sytuacje zony (zwlaszcza zony z hormonami i odpowiednio zachowac. Oni
czesto sie tego musza NAUCZYC.
Poza tym wiesz, to, ze pedzi do rodzicow moze byc tez spowodowane (jak mi sie
zdaje) narastajaca obawa przed nieuchronnym zostaniem tata! Moze tak byc,
naprawde - wiec maz pedzi do swojej "ostoi" gdzie nadal zapewne jest traktowany
jak synek, a nie jak glowa rodziny. To takie moje gdybanie... Ale ta obawa u
wielu mezczyzn podswiadoma naprawde istnieje! Zwlaszcza jesli na dodatek wydaje
mu sie, ze na starcie nie spelnia oczekiwan, skoro zona tonie we lzach.
Pozdrawiam cieplo i nie daj sie chandrze. A jak maz wroci to powiedz mu jak sie
poczulas jak Cie zostawil (a nie: "jaki ty jestes wstretny ze sobie
pojechales").
Kobieca dyplomacja robi swoje
Ania

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Wigilia w miejscu pracy-szczyt hipokryzji?
Ale musi byc ciezko pracowac z ludzmi, ktorych sie az tak bardzo
nienawidzi. No jak te tluste stare babska smialy cie pytac o
samopoczucie w ciazy??? I jeszcze dobrze zyczyc. Normalnie zgroza. Wywietl wicej wiadomoci



Temat: "Stare" matki.
Trochę późno z biologicznego punktu widzenia ( samopoczucie w ciąży) i
wychowania ( dziecko w stosunkowo młodym wieku może zostać sierotą). Ale jeśli
matka jest zdrowa to czemu nie? Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Jeszcze raz o L4 , ale troche inaczej : )
> Ale jak nie jesteś w ciąży, to też są dni, że czujesz się słabiej,
gorzej,
> inaczej. I- idziesz do pracy, L4 na to "inaczej" nie ma. Czemu
więc w ciąży maj
> ą
> być specjalne przywileje? Jak coś się dzieje- to rzecz jasna l4
się należy jak
> psu buda. Ale na wypoczywanie i tym podobne zachcianki- jest
przewidziany urlop


Tak ale złe samopoczucie w ciązy zdaża sie znaczenie cześciej niż,
nie w ciaży, przecietna kobieta nie żyga i nie ma mdłości wstając
codzienne rano do pracy, nie ma huśtawkie hormonów, co obniża
nastruj psychowizyczny, nie przybiera ponad 10 kg w przeciagu kilku
miesęci itd
Zresztą jak nie będąc w ciaży dolegliwości mogę leczyć, na własną
rekę.

> Przypominam- chorobowe to 2.45% pensji, na jeden miesiąc L4 trzeba
40 takich
> składek. Na 9 m-cy takich l4 trzeba 360 składek. I kto to płaci?
Ciężarna
> uskładała sobie 360 składek chorobowych? Nie... Jak w reklamie:
pan płaci, pani
> płaci... To jest solidaryzm społeczny. Ale solidaryzm z chorymi, a
nie z
> pańciami, które do pracy nie chodzą, bo im szkodzi- ale na wakacje
zagraniczne,
> jogę, zakupy do centrów handlowych- już tak. Już wolę, żeby za te
składki
> wydłużyć macierzyńskie, zakupić respiratory na oddziały
noworodkowe itd.

I gdzie są te moje pieniądze, ze skaładek , składaka zdrowotna,
składka emertalna, podatki całe życie połowę pensji mi potrącają, a
i tak leczyć sie musze prywatnie, emeryture bede miała gó...aną,
którą pownnam (każda z nas) mieć conajmniej przez 25 lat z tego co
zostało na nią odłożne a ile procent naszego społeczeństawa dożywa
90 r.ż.

> A jakie to są szkodliwe czynniki? Bo- wnioskując z tego forum- w
ciąży szkodliw
> a
> jest praca na stojąco (bo puchną nogi), na siedząco (bolą plecy),
z klientami
> (bo się czepiają), z współpracownikami (bo mają katar), z szefem
(bo złośliwy),
> przed kompem (ale w domu już komp nie szkodzi), z dziećmi
(notorycznie walą
> nauczycielki bykiem w macicę, zrzucają ze schodów i rozsiewają
wąglik) itd.
> Można mnożyć i mnożyć. A na szkodliwe warunki nie powinno być l4-
tylko
> PRACODAWCA ma obowiązek zwolnić z obowiązku pracy albo zapewnić
bezpieczne
> stanowisko.

Tak to wszystko co opisałś, nie korzytnie wpływa na ciąże. Nie
udowodnisz chyba, że stres ma zbawienny wpływ na płód- zatem jęsli
mozna by go weliminować to czemu nie????
Jak nauczycielka przedszkola ma być odizolowana od szkodliwych
warunków pracy, gdy w grupie panuje np szkarlatyna.
Jak kasjerka ma wysiedzieć w kasie 8 godzin skoro musi chodzicsikać
co 40min. i tak by mozna wymieniać.

> Jak to nie duży koszt- to niech dla poprawy komfortu urlop
finansuje jej mąż.

A co z kobietami , które męża nie mają? Który pracodawca da 9m-cy
urlopu- nawet bezpłatengo? A poztym ten urlop jak to nazywasz
uwarunkowany jest ciązą i ww. czynnikami a wiec nie jest to tylko
widzimisię.

> Składki zdrowotne hipotetycznego potomka w kontekście najbliższych
40 lat
> niewiele mnie obchodzą. Ja planuję pobierać wtedy emeryturę z
własnego funduszu
> inwestycyjnego.
Tak ale za twoją emeryturę ktoś bedzie musiał oddać częsc swoich
dochodów, bo narazie to twoja skłądka emertalna opłaca emrytury
aktuanych emerytów.

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Kiedy poszłyście lub pójdziecie na zwolnienie?
aga_rn napisała:

"Jakbys nie mieszkala w kraju w ktorym placi sie 100 % za zwolnienie w czasie
ciazy, tylko gdzies, gdzie chorobowego nie ma lub jest tylko pewien limit (i to
niekoniecznie 100%, bo zalezy od lat pracy) a przy prawdziwych problemach (typu
zagrozona ciaza) kobiety bez swiadczen chorobowych moga przejsc owszem, na
zasilek, tyle ze to sa grosze - to te dolegliwosci do "siedzenia w domku" by
nie kwalifikowaly "

Aga! Mnie jest wszystko jedno ile płatne jest L4 w ciąży Dla mnie liczą się
przede wszystkim moje dzieci.

Po pierwsze - Pracodawcy doskonale sobie kalkulują płace kobiet w wieku
rozrodczym. Przynajmniej w mojej firmie tak robią. A ponieważ to duża i poważna
firma, to sądzę, że należy do większości Nigdy nie będę zarabiać na tym samym
stanowisku co facet tyle co on. Jeśli nie wiesz dlaczego, to powiem ci wcale
nie w tajemnicy, że każdy pracodawca bierze pod uwagę moje L4, macierzyński i
generalnie problematyczność faktu mojego macierzyństwa. I nie wiem co było
pierwsze: moja liberalna postawa wobec L4, a postawa pracodawcy Ale chyba się
założę, że to drugie...

Po drugie - Jaki ze mnie pożytek w pracy, przepraszam cię bardzo, no i sens
mojego tam kiblowania, jeśli co chwilę idę na kanapkę, do kibelka zwymiotować,
non stop kombinuję jak przybrać odpowiednią pozycję przy komputerze, zasypiam
przed monitorem, albo generalnie źle się czuję i myślę tylko o tym, kiedy się
znajdę w domu.

Po trzecie - Ja to z natury tolerancyjna jestem, jeśli ktoś przechodzi
ciążę "bezobjawowo" i uwielbia siedzieć w pracy nawet 12 godzin na dobę to
proszę bardzo, nie będę na tych osobach wieszać psów, że męczą swoje dziecko
Jeśli ktoś co prawda źle się czuje, ale poczucie obowiązku lub osobniczo nad
wyraz rozwinięta tendencja do umartwiania się, to też ok. Ich sprawa.

Dlatego też bardzo nie lubię tej śmiesznej krytyki i płakania nad losem
biednych pracodawców. Jeśli ktoś uważa że jego samopoczucie w ciąży kwalifikuje
go do L4 to niech idzie na L4. Jeśli przez to lepiej się poczuje i będzie mieć
czas na głaskanie brzucha to ok.

Przestańcie działać jak pies ogrodnika, "bo ja się źle czuję i chodzę do
pracy", nie chcesz to nie chodź, kto ci broni?? Dlaczego z tego powodu inni
mają nie skorzystać z L4??

Z własnych doświadczeń mogę dodać jeszcze tyle: jak wyżej opisałam, pierwszą
ciążę przeleżałam w domu, na każdym etapie z różnych przyczyn, pewnie jakbym
się uparła to bym do pracy chodziła, choć raczej pozytywnie na moje
samopoczucie by to nie wpłynęło. W tym samym czasie w ciąży była moja koleżanka
z pracy. Gatunek panikary i idiotycznego poczucia obowiązku. Miała różne
problemy, L4 dla niej to po prostu jakby plunięcie pracodawcy w twarz. Czy
pracodawca patrzył na nas jakoś inaczej po powrocie?? Nie bardzo. Widocznie
uznał, że skoro byłam na L4 to tak miało być, a ona była w pracy bo tak dobrze
się czuła (a to prawdą akurat nie było). Dziewczyna zapracowała sobie na
przedwczesny poród, wcześniaka i kopę komplikacji po porodzie. Może to bez
związku, ale czy to jej naprawdę jakoś strasznie lepiej zrobiło??

Niech każdy robi to co jak sądzi jest dla niego najlepsze.

A kradzież to przywłaszczenie sobie czegoś co do ciebie nie należy. Oszustwo to
by było wtedy gdybym zapłaciła lekarzowi łapówkę, żeby to L4 mi dał. A nie
sądzę, żeby w ciąży trzeba się było do tego uciekać. Nie spotkałam lekarza,
który odmówił by ciężarnej paru dni wolnego

Z życzeniami owocnej pracy do pełnego rozwarcia
Gosia Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Kiedy poszłyście lub pójdziecie na zwolnienie?
> Akurat tak sie sklada, ze osobiscie na L4 bylam ze wskazan lekarskich w
> poprzedniej ciazy.

Ależ o tym właśnie pisała pare postów powyżej Adzia )). Przeczytaj osobo C

> Ale nie razi mnie i nie bede
> palic na stosie kogos kto uwaza ze czuje sie zle i to jest jego subiektywne
> odczucie i woli posiedziec w tym czasie w domu. To jest jego sprawa.

Samopoczucie w ciązy to bardzo subiektywna sprawa i jesli ktoś się źle czuje
to zwolnienie należy mu się jak psu zupa )). Pokaż mi tutaj osobę, ktora
twierdzi inaczej.

> To co mnie
> razi to sformulowania typu: skoro ja moge chodzic do pracy to ty tez. Skoro
>ja
> nie zygalam w ciazy, to pewnie te wymioty sa przereklamowane. Skoro ja nie
> miewam migren, to pewnie inni tez ich nie maja.

Ja nie widzę żadnej tego typu wypowiedzi . Jeśli ślepam to wskaż mi ją .

>Przestancie we wszystkich widziec naciagaczy

Nikt nie widzi we WSZYSTKICH naciągaczy, natomiast kilka osób widzi naciągaczy
w tych, które ciąże zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym znoszą
znakomicie, a zwolnienie jest im potrzebne dla zaoszczędzenia urlopu
wypoczynkowego.

> Zus to biedna chora instytucja, i sadze
> ze tyle samo Zus ukradl jak i jemu ukradli, naprawianie ciezkiej
niewydolnosci
> systemu odmawiajac ciezarnej paru tygodni L4 to absurd.

Aburd? Tysięce wyłudzonych zwolnień, a więc tysięce wypłaconych pensji to
absurd? To według Ciebie nie ma wpływu na kondycję Zus-u? Idąc tym tropem można
by powiedzieć, że każdy powinien mieć prawo do zwolnienia zamiast urlopu. Tu
dobrze czująca się cieżarna, tam lewy rencista, jeszcze gdzie indziej zwyczajny
symulant. Tylko z czego to finansować??? Jest nas prawie 40 milionów, odejmując
nawet osoby niezdolne do pracy i tak koszty wychodzą gigantyczne! Fatalne
zarządzanie składkami to jedno, ale powszechna zgoda na wyłudzanie zwolnień
pogłębia tę niewydolność drastycznie.
To naprawdę bardzo proste - jeśli kasy jest mało, to dając jednemu to co mu sie
nie należy automatycznie zabierasz drugiemu, być może osobie której własnie się
to należy. Komu? Ano np. cieżarnym prowadzącym własną działalność gospodarczą,
wiadomo niewielka firma, łatwy cel, chorują w ciązy, a co tam, niech zostaną
bez pieniędzy. I nic to, że i one opłacały składki.

Zrozum mamo Wiktora - wszyscy płacimy składki po to, żeby skorzystać z nich w
razie choroby. Bo gdybyśmy mieli przyjąć, że płacimy składki na to żeby kazdy
korzystał w celu oszczędzenia urlopu, cóż wtedy na nie pensji nam by nie
starczyło. Więc powtarzam: płacimy na wypadek choroby. I ja nie chcę się z
zusem szarpać jak zwolnienie jest mi naprawdę potrzebne (choroba) dlatego, ze
wczesniej wziął je ktoś komu było niepotrzebne. Dlaczego to akurat ja mam
finansować cudzy urlop?

> No i wreszcie umowmy sie: byt okresla swiadomosc. Mnie osobiscie nie starcza
> czasu zeby litowac sie nad biednym zusem,

To co Ty określasz jako litowanie się nad biednym zus-em, jest w istocie
myśleniem o tych, którym płatne zwolnienie się należy, aktóre go nie dostaną
dzieki naciągactwu na wielką skalę.

> Martwie sie o siebie i swoja rodzine.

Dobrze, tylko martw się o nią mądrze . Nie zdziw się jak ZUS szukając
oszczędności na czym się da, zacznie tak naciskać lekarzy, ze przychodząc do
pediatry z cięzko chorym dzieckiem nie dostaniesz zwolnienia z pracy. To jest
prosta konsekwencja wyłudzeń, kaska poszła nie na to co trzeba, nie ma więc jej
na to co trzeba. Ot i trudność.

Nie mówiąc już o tym, że lewe zwolnienia uderzają rykoszetem w nas wszystkie.
Później się dziwimy, że pracodawcy na rozmowach kwalifikacyjnych pytają nas o
stan cywilny i plany macierzyńskie. I jak przychodzi do zwolnień to kobiety są
pierwsze (nie tylko z tego powodu, ale to też jest argumentem). I jak ja mam
przekonać pracodawcę, że w razie ciąży -o ile nie będzie wskazań- nie pójdę na
zwolnienie? Jak on niby ma w to uwierzyć, jak przede mną zrobiło to 8 na 10
ciężarnych? Wyobraż sobie że prowdzisz niewielką firmę, założe się, że po
przeczytaniu wypowiedzi na tym forum ostatnią osobą jaką byś przyjęła jest
kobieta w wieku rozrodczym. Pomyśl o tysiącach kobiet szukających pracy i nie
piłuj prosze gałęzi na której wszystkie siedzimy
Pozdrawiam - Magda

Wywietl wicej wiadomoci



Temat: Starynkiewicza - szkoła rodzenia
Witam w piękny poniedziałek! (oby taka”zima”trwała aż do wiosny)
Tak się złożyło, że ja też zostałam wczoraj na rzecz pracy porzucona, ale
senność jakaś dziwna mnie dopadła, tak więc komputer przegrał z łóżkiem i
większość dnia spędziłam drzemiąc.
Oo, z tymi morelami to mnie ucieszyłaś, więc jednak można połączyć przyjemne z
pożytecznym? Sprawdziłam w necie, faktycznie polecane są w kuracjach
zwalczających anemię, w dodatku rewelacyjnie ponoć wpływają na cerę no i są ,
nie da się ukryć, lepsze w smaku niż szpinak, buraczki czy natka pietruszki )
Tez już się zaopatrzyłam, są słodziutkie, teraz może uda mi się nawet
zrezygnować ze słodyczy...
Moje samopoczucie w ciąży jest nadspodziewanie znakomite! Zawsze sądziłam, że
ciąża to 9-cio m-czna katorga, tymczasem 6 m-cy już minęło a ja nie miałam
własciwie ani jednego dnia naprawdę złego pod względem fizycznym. Mdłości
trwały tylko 2 tyg. i nie były zbyt uciążliwe, a poza tym żadnych bólów czy
innych dolegliwości, nawet tej kontrowersyjnej no-spy nie zażywałam jeszcze ani
razu, ani innych leków, zobaczymy co będzie dalej...Ze stanem psych.bywa
różnie, ale pewnie dobrze wiesz o czym mówię. A może nie masz tendencji do
zamartwiania się? Ja mam okropną! Zwłaszcza w ciąży właśnie, wciąż szukam
dziury w całym, nawet jeśli lekarze mówią, że wszystko idzie dobrze.
„Gazetki dzidziusiowe”- tak je nazywamy w domu - miałabym ochotę wykupywać
wszystkie tytuły z kiosku (nie mam jeszcze swojego ulubionego)niestety tatuś
jest przesądny i pozwala kupować mi tylko te, do których nie są dołączone żadne
prezenty typu ciuszki, zabawki. Odbywamy zawsze pod kioskiem cichą„szeptaną
wojnę”na argumenty, ale zazwyczaj poddaję się, bo też nieco przesądna jestem .
Z zakupami jest podobnie, na razie mogę sobie tylko pooglądać co oferują
sklepy, a wybór jest duuuuży. I już się boję kiedy trzeba będzie zacząc
podejmować decyzje, zwłaszcza niedoświadczonymi rodzicami będąc...
Co do wiosny i znaków zodiaku – wydaje mi się, że taki okres ciąży jaki nam się
trafił jest idealny, no i cieszę się bardzo, że będę miała rybkę, bo jestem
skorpionem(aż się boję przyznać ), a te dwa znaki podobno dobrze się
porozumiewają.
A jak tam miewa się Twój brzuszek? Ja mam wrażenie, że mój od 2 m-cy w ogóle
nie rośnie, tylko skąd te problemy z dopięciem zimowego płaszczyka, z dnia na
dzień większe? Niedługo będę musiała wybrać się na poszukiwanie jakiejś
wielkiej grubej kurtały, w której uda nam się (mnie i Małemu)przetrwać zimę...
i oby do wiosny!
Pozdrawiam, życząc miłego wieczoru i wielu, wielu solidnych kopniaczków od
Paulinki
Wywietl wicej wiadomoci




Strona 2 z 2 • Wyszukiwarka znalaza 140 wypowiedzi • 1, 2